Cisza…..
Czym jest cisza?
Cisza może być chwilą wytchnienia, czasem na spędzenie czasu sam na sam ze sobą, czasem regulowania naszych emocji, odpoczynku, relaksu, a czasem karą.

KARA=KLAPS?
KARA=CISZA?
KARA=KRZYK?

Kara jest zazwyczaj postrzegana i wykorzystywana, jako metoda wychowawcza. Chcąc nauczyć dziecko posłuszeństwa czy też szacunku do rodzica często odwołujemy się do kar. Tylko pytanie…. czym te kary są? Czy “kara” to jedyna i skuteczna metoda wychowawcza?

Zazwyczaj pod hasłem KARA kryją się: utrata przywilejów lub czasu spędzonego z rodzicem, klaps, ograniczenie spotkań towarzyskich, krzyk, wyzwiska, a nawet CISZA (milczenie).

Zastanówmy się więc na początku za co tak naprawdę karzemy dzieci?
-za to, że są dziećmi?
-za to, że czasami szaleją?
-za to, że ich ruch jest szybszy niż myśl?
-za to, że nie zawsze wiedzą dlaczego zrobiły tak a nie inaczej?
-za to, że nie regulują prawidłowo swoich emocji?
-za to, że badają, gdzie są granice?
-za to, że są zmęczone po dniu spędzonym w przedszkolu?
-za to, że nie okazują nam należytego szacunku?
-za to, że nie doceniają naszego wysiłku, poświęcenia?
-a może za to, że jesteśmy zmęczeni? brakuje nam czasu na własny odpoczynek i własną regulację? rezygnujemy z własnych planów dla dziecka, a ono tego nie rozumie?

Czym tak naprawdę jest kara dla dziecka w wieku przedszkolnym? Znakiem od rodzica, informującym dziecko, że w sytuacji trudnej musi radzić sobie samo. Wiadomo również, że człowiek szybciej uczy się w miłej atmosferze, kiedy czuje się dobrze, więc kara sprawiająca dyskomfort nie przyniesie oczekiwanych rezultatów. A nauka przez naśladowanie? Paradoks prawda? Pokazujemy dziecku, że kara jest właściwa - więc czy ono również może w ten sposób karać innych?

Kary nigdy nie były adekwatne do przewinienia - bolały przez chwilę, raniły na długo. Dlaczego nie zastąpić ich naturalnymi konsekwencjami? Nauką szukania rozwiązań trudnych sytuacji, naprawiania błędów, zadośćuczynienia?

Zachowania, które dorosły może odebrać za “niegrzeczne”, sprzeczne z oczekiwaniami, łamiące zasady, przekraczające granice itp. często mają jakąś przyczynę. Nie szukając przyczyny nie możemy oceniać, a tym bardziej karać czyjegoś zachowania.

Dziecko nie posprzątało po zabawie swojego bałaganu - może zrobiło zbyt duży bałagan i nie wie od czego zacząć? może potrzebuje chwili na odpoczynek i zacznie sprzątać? może ma zbyt dużo zabawek w pokoju?

-co zrobić w tej sytuacji?

a) dać klapsa - czy następnym razem na pewno od razu posprząta? Nie! Dziecko na pewno zapamięta klapsa, ale zapomni lub nie będzie wiedziało dlaczego go dostało. Na pewno nauczy się, że karą jest przemoc
b) krzyk/wyzwiska - czy następnym razem na pewno od razu posprząta? Nie! Na pewno obniży to dziecięce poczucie własnej wartości
c) propozycja pomocy dziecku? - czy następnym razem na pewno od razu posprząta? Wspólne sprzątanie nauczy dziecko współpracy, niesienia pomocy, przy okazji można z dzieckiem porozmawiać, wspólnie poszukać sposobów na unikanie takiego dużego bałaganu


Dziecko “bez powodu” zaczyna wieczorem krzyczeć, buntować się, tupać itp. - może jest zmęczone/przebodźcowane po całym dniu? może zaczyna źle się czuć? może wydarzyło się coś ważnego w ciągu dnia i próbuje sobie z tym poradzić?

-co zrobić w tej sytuacji?

a) nakrzyczeć? - jeśli chcemy dziecko jeszcze bardziej rozregulować to jak najbardziej
b) dać klapsa? - jeśli chcemy pokazać, że wyrażanie emocji i proszenie o pomoc jest słabością
c) wyrazić akceptację, zrozumienie i poszukać przyczyny? - jeśli chcemy otoczyć dziecko ciepłem, dać poczucie bezpieczeństwa i zaopiekować się nim i jego potrzebami. Może wystarczy kanapka lub picie by wyciszyć dziecięce reakcje?


Dziecko nie docenia naszych wysiłków, nie chce korzystać z zapewnionych mu zajęć - może nie rozumie, że np. rezygnujemy dla niego z własnych planów, może jest zmęczone w danej chwili, może coś jest ponad jego siły w tym momencie?

- co zrobić w tej sytuacji?

a) krzyk - jeśli bez szukania przyczyny oceniamy pochopnie dziecko i chcemy obniżyć u niego poczucie własnej wartości
b) odebranie przywilejów/ czasu z rodzicem - jeśli chcemy karać dziecko, za to że nim jest, jeśli chcemy pokazać kto jest silniejszy, jeśli chcemy by poczuło się bezradne, odseparowane od rodzica
c) cisza - jeśli chcemy, by nauczyło się, że w trudnych momentach musi liczyć samo na siebie, nie jest rozumiane i akceptowane. Karanie dziecka “ciszą/ignorancją” wywołuje u dziecka lęk, niezrozumienie zachowań rodzica, poczucie odrzucenia i braku akceptacji. Pokazuje, że konfliktów się nie rozwiązuje
d) rozmowa i akceptacja - jeśli chcemy poznać przyczynę, dlaczego nie uczestniczy w zajęciach - może nie ma odpowiednich relacji z prowadzącym, może jest zmęczone po całym dniu, może ma niezaspokojone podstawowe potrzeby, a może coś jest ponad jego siły?


Na dziecko należy patrzeć całościowo i starać się widzieć nawet to co nie jest widoczne na pierwszy rzut oka. Maluch nie od razu powie nam (może nie potrafi tego jeszcze zrobić), że jest głodny, zmęczony czy pokłócił się ze swoim ulubionym kolegą.

Kary zazwyczaj stosują “silniejsi” dlatego zadajmy sobie kolejne pytanie - czy tego chcemy uczyć dziecko? Czy zamiast pokazania dziecku, w jaki sposób rozwiązać trudną sytuację, wspólnie poszukać sposobów na uniknięcie ich w przyszłości, znalezienie sposobów na zadośćuczynienie, chcemy utrwalić nawyk karania innych. Czy na pewno chcemy pokazać dziecku, że zawsze musi wygrać silniejszy?

Podejście do wychowania dzieci bardzo się zmieniało na przestrzeni lat dzięki szerszemu spojrzeniu na rozwój psychiczny małego dziecka. Wiemy, w jaki sposób rozmawiać z dziećmi, jak wspomagać jego prawidłowy rozwój oraz wspierać dziecko w trudnych momentach.

Pamiętajmy, że mądre chwalenie i konstruktywna krytyka pomogą dziecku kształtować swoją postawę i zadbają o jego samoocenę, jak również będą wspierać prawidłowe relacje rodziców i dziecka.

Biorąc pod uwagę, że “przykład płynie z góry”, a dzieci uczą się poprzez modelowanie, naśladownictwo, należy pamiętać, że dorosły również może popełnić błąd. Rodzic po kłótni z dzieckiem, po klapsie, krzyku, czy karaniu ciszą powinien wytłumaczyć dziecku, że czasami każdego ponoszą emocje, każdy czasami przekroczy pewne granice i zachowa się niewłaściwie. A jak to pokazać? Mówiąc - PRZEPRASZAM.